Marketing zmysłów

Dotychczas w marketingu wykorzystywano głównie wzrok jako podstawowy zmysł percepcji człowieka. Oczywiście, bez widzenia danej rzeczy trudniej nam ją rozpoznać, określić, ale czy…..zapamiętać? Długo ignorowano nasze pozostałe zmysły, takie jak: węch, słuch, czy dotyk. Ostatnio bardzo modny stał się marketing zmysłów, którego wykorzystanie widać szczególnie w branży spożywczej oraz modowej.

Marketing sensoryczny
Przekaz, który odbywa się za pomocą zapachy podobno wpływa na naszą podświadomość o wiele bardziej niż ten, który działa jedynie na naszą świadomość. Wraz z włączeniem w strategię marketingowa innych zmysłów, uwikłano nową definicję – marketing sensoryczny. Co ma to dać? Musi przede wszystkim wywołać określoną reakcję u potencjalnych klientów, czyli klient zapamiętuje na zasadzie skojarzeń nasz produkt. Tutaj koncentrujemy się bardziej na emocjach, doświadczeniach, czy pamięci. Projektujemy całą złożoną koncepcję, która angażuje naszego klienta i dostarcza mu wrażeń. Musimy wykreować odpowiednią atmosferę, która będzie osadzona w konkretnej przestrzeni – specjalnie zainicjonowanej przez sprzedawcę.
Gdzie jest wykorzystywany marketing sensoryczny?

Szeroko wykorzystywany jest w usługach hotelarskich oraz handlu. W tych dwóch branżach po wykorzystaniu wszystkich innych sposobach, trzeba postawić na coś innego – doskonałą obsługę klienta albo zwabienie go innymi atrakcjami. Szczególnie dobrze sprawdza się tutaj marketing zapachowy – hol hotelowy o cytrusowym zapachu, czy delikatna wanilia w pokoju.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.